sobota, 12 maja 2012

Czapka

Aspik nigdy nie wyszedł na dwór bez czapki.
Nawet jako niemowlak nigdy nie zdejmował sobie czapek/kapelusików z głowy. Później przypominał przed wyjściem jeśli matka zapomniała/celowo nie założyła mu czapki.
Nakrycia głowy tolerował właściwie wszystkie. Mieliśmy całą kolekcję czapeczek materiałowych, polarkowych, wełnianych, kapelusiki, czapki z daszkiem... Jedną upodobał sobie wyjątkowo.Była to odziedziczona po starszym kuzynie czapka z daszkiem i ochraniająca kark przed słońcem. O, taka:
Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.decathlon.com.pl/
Wyrósł z niej, niestety i upodobał sobie żarówiastoróżowy kapelusik chyba ze skaju :)
Kiedy kupiliśmy rowerek biegowy, Aspik dostał także kask. Niestety nie uznał go za wystarczające nakrycie głowy i zakładał wyłącznie na czapkę.
Raz się zdarzyło, że jedna z czapek (czarna z Zygzakiem) się gdzieś zapodziała. Prawdopodobnie została w autobusie. To był najgorszy tydzień dla całej naszej rodziny. Niestety nie udało się również kupić substytutu...
Po tygodniu problem nagle i niespodziewanie zniknął. Tak po prostu, jakby nigdy go nie było. Sytuacja miała miejsce dwa lata temu prawdopodobnie pod koniec sierpnia. Ale ostatnio...
Aspik zapytał, kiedy pójdziemy kupić czarną czapkę z Zygzakiem, którą zgubił w autobusie :) Pamięć Aspika jest niesamowita ale postrzeganie czasu właściwie nie istnieje. Mam wrażenie, że wspomnienia wracają do niego jakby wszystko działo się dzień wcześniej, nie przed dwoma laty.
Wspomnienie zguby spowodowało, że nową, czerwoną czapkę z Zygzakiem nosi cały czas na główce i naprawdę trudno go namówić, żeby zdjął ją przynajmniej na czas posiłku.
Jeżeli zobaczycie pięcioletniego chłopca w czerwonej czapce lub różowym kapeluszu, trzymającego kurczowo ręki matki to możecie być prawie pewni, że to my. Upewnicie się, jeśli ten chłopiec będzie opowiadał głośno, niemal krzykiem o Pm36 :) Jeśli będzie zimno, tym łatwiej będzie nas rozpoznać. Matka będzie trzęsła się z zimna, syn będzie miał na sobie krótkie spodenki i rozpiętą bluzę o zbyt krótkich rękawach (nie zaakceptował nowej).

2 komentarze:

  1. czytam opinię o Józku sprzed wielu lat. opinia wydana przez poradnię psychologiczną, podpisana przez panią dyrektor. I zawiera zdanie:
    "Chłopiec w nowych sytuacjach -nieufny, czuje się pewniej, gdy ma przy sobie coś znanego, np. czapeczkę na głowie". Jakoś mnie tak rozbawiło to zdanie, bo faktycznie prze cały czas Józek siedział w czapce, podczas badań.A jeśli chodzi o czapkę z Zygzakiem, to jeszcze ją znajdziemy! Czarna, tak?
    Kiedyś zrozpaczony Józek nie mógł pożegnać się z książką z biblioteki, nigdzie nie było już wznowień, weszłam do ciucholandu tego samego dnia, a tam leżała ta książka, tyle że w wersji angielskiej.Szczęściarz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kamil, wrecz przeciwnie, od niemowlaka sciagal wszystkie czapki z glowy, teraz tez ciezko go namowic na noszenie, szczegolnie przed zima, jak mial dluga przerwe. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń