piątek, 5 września 2014

O nowym

Nowe przychodziło powoli.
Najpierw to były pudełka.
Później pojawiły się kolejne i następne, i jeszcze więcej pudełek. Niektóre z zawartością, inne bez.
Później pojawił się niedoczas.
I jeszcze więcej niedoczasu.
Aż nadjechał samochód, zabrał pudełka, pudła i nas i stało się Nowe.

Nowe mieszkanie, nowa szkoła.
Ten sam Aspik :)



PS. Brak internetu - ale wpisy będą tak często, jak się da!

czwartek, 7 sierpnia 2014

Elementy

Aspik, jaki jest, każdy widzi.

Aspik wiking walczy ostatnio z całym światem.


Wychodzi do sklepu z krokodylami, z Nocną Furią, z własnoręcznie zrobionymi smokami... Kiedyś próbowałam go powstrzymywać, zabraniać. To było bez sensu. Tak ma przynajmniej zajęte ręce, nic nie zrzuci, nie pomaca bułek, nie sprawdzi daty ważności jogurtu w koszyku jakiejś obcej pani.

Nie wiem tylko, jak zająć mu usta. Bo to wciąż nasz malutki problem - gadanie o wszystkim, kompletnie bez dystansu, bez wyboru.
O tym, że kupiliśmy obrożę dla kota powiedział starszemu panu, który kotów nie cierpi.
O kolorze ścian w jego pokoju informował kasjerkę w sklepie (za nami kolejka - gigant, zdenerwowanie i pośpiech).
O Nocnej Furii uszytej przez matkę i Lodostrzale narysowanym osobiście mówił do pani w autobusie. Zaledwie 10 minut, ale bardzo długie 10 minut, rozumiecie, prawda?
Jeszcze pytania "Ale kiedy dokładnie? Za ile minut?", na które jedyną dopuszczalną odpowiedzią jest np. 3,5 minuty. Konkrety, konkrety.
"Pojedziemy? Ale podaj dokładną datę."
"Za trzy lata."
"Aha, ale dokładniej?"
Tu już boję się odezwać, bo niezwykła pamięć przypomni mi moje własne słowa za trzy lata, dokładnie określonego dnia. Nie wcześniej.

Smoki, smoki wszędzie.



Rysunki, smoki z papieru, wszelkich rodzajów, wielkości. Prezentowane światu czy tego chce, czy nie.
Aspik - Lodostrzał udaje, że pływa zamiast chodzić, zaczepia rękami przechodniów. Fascynacja - nieodłączny element ZA. Tak, wiem.

Tego lata takich elementów mamy więcej. Różnic rówieśniczych, problemów, zagadek. Trochę trudniejsze, bardziej wyprowadzające z równowagi lato.
Trzymajcie się i trzymajcie kciuki za nas.

czwartek, 24 lipca 2014

Dwa kółka

Równowaga nigdy nie była mocną stroną Aspika.
Zaczął chodzić samodzielnie w 15 miesiącu, chociaż dużo wcześniej przemieszczał się bardzo sprawnie na czworakach. Jeszcze wcześniej prześmiesznie pełzał na brzuchu :) Tak matkę na wspominki wzięło.
Aspik nie lubił trzymania za rękę. W tym pierwszym etapie samodzielnego chodzenia trzymał się łapkami kurczowo za bluzeczkę na piersi. A że nie upadał na łapki - to znaczy nie puszczał bluzki jak upadał - prowadzałam dziecko wtedy na szelkach. Na smyczy, jeśli kto woli tak to nazwać. Oboje czuliśmy się w ten sposób bezpieczniej, chociaż zdziwione spojrzenia innych ludzi ścigały nas wszędzie, gdziekolwiek się pojawiliśmy.
Później Aspik dostał swój pierwszy rowerek, czy coś w tym rodzaju. Rowerek biegowy, laufrad. Żółty i rzucający się w oczy. Znów wyróżniał się młody na ulicy, ściągał spojrzenia i prowokował pytania. "Ale jak to, bez pedałów?" "To tak specjalnie, czy wymontowaliście?"
Teraz rowerki biegowe nie dziwią już tak bardzo, stały się popularne, niemal modne. Ale to było w dawnych czasach, jakieś 5 lat temu ;)
Długo czekaliśmy, żeby syn ponownie pojechał na dwóch kółkach. Cieszyliśmy się bardzo z jazdy na czterech kółkach w dwóch odsłonach - hulajnogowej i rowerowej, ale chcieliśmy, żeby jeździł jak jego rówieśnicy. Żeby mniej się wyróżniał i był bardziej akceptowany przez inne dzieciaki. Dzieci bardzo zwracają uwagę na takie "drobiazgi", jak umiejętność jazdy na rowerze, rolkach czy innych sprzętach kołowych.

Nowa hulajnoga Aspika jest duża, żółta i ma dwa pompowane koła. A największa jej zaleta to to, że nie stuka na płytkach chodnikowych, na co wcześniej Aspik bardzo narzekał.
Zobaczcie sami.

Aspik jedzie!
Samodzielnie, na dwóch kółkach. Z dwiema nóżkami na podeście, przez kilka sekund utrzymując równowagę.





Hulajnoga jest tak duża i nietypowa, ze zwraca uwagę niemal wszystkich przechodniów. Niektórzy zachwycają się, inni pytają o firmę, lub cenę.
Miało być jak najnormalniej, a jeszcze bardziej się wyróżniamy ;)