sobota, 6 października 2012

Powizytowo

Czwartkowe wizyty lekarskie odbyły się zgodnie z planem i bez problemów.
Najpierw byliśmy u okulisty. Aspik uparcie nie chciał zobaczyć kwiatka na tablicy sprawdzającej ostrość widzenia i uparcie mówił na rybę "helikopter". Samochód, samolot i łódkę widział bez problemów :) Przez rok dużo z oczkami Aspika się zmieniło. Miał +1,5 na obu oczkach, teraz już -0,5. Kontrola za pół roku. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i że okulary nie będą potrzebne.
U stomatologa też duże zmiany. Dolna jedynka rośnie ładnie, kolejne trzy mleczne jedynki szykują się do wypadania. Na dokładkę zaczynają się wyżynać szóstki. Kontrola za trzy miesiące.

Odwiedziliśmy też mojego brata.
Po raz pierwszy Aspik bez problemów bawił się z moim bratankiem. Bez bicia, popychania, płaczu "bo on zabrał zabawkę" itp. Ogromna zmiana. Jeszcze w sierpniu po półgodzinie przebywania z Frankiem był płacz i pytania kiedy wreszcie wrócimy do domu. A teraz żaden z chłopców nie chciał położyć się spać bo tak się świetnie bawili. Co więcej Aspik inicjował zabawy!
A jak zobaczyłam mojego syna trzymającego przy uchu zabawkowe imadło i rozmawiającego jak przez telefon... Nie potrafię opisać tego uczucia. Moje dziecię bawiło się symbolicznie!
Nie wiem, czy Aspik po prostu dojrzał, czy może zajęcia grupowe dały tak niesamowity efekt, a może zajęcia w przedszkolu pomogły? Nie ważne, pewnie wszystko razem. Franek coraz lepiej mówi, co też z pewnością ułatwiło chłopcom komunikację.

Aspik pyta, kiedy znów pojedziemy do Franka :) Już za tydzień.


------------------------------------------------------------------

- Jakie zwierzę najbardziej lubi się kąpać? - zapytał Aspik podczas spaceru.
- Ryba i żaba. - odpowiedział sam sobie.

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Chyba ryba-ryba, aczkolwiek z Aspikiem wszystko jest możliwe. Może kiedyś wymyśli helikopter, który będzie nurkował?

      Usuń