Parowozownię w Skierniewicach odwiedziliśmy już kilkukrotnie.
Niedługo, już 5 maja pierwszy z Dni Otwartych w parowozowni, polecamy i zachęcamy.
Parowozownia
w Skierniewicach powstała w połowie XIX wieku, później była
rozbudowywana. W rezultacie w Skierniewicach powstała wachlarzowata hala
o 24 stanowiskach z 12-metrową obrotnicą. W czasie I wojny światowej
parowozownia została zniszczona, a zaraz po wojnie odbudowana na planie
starego obiektu w wykorzystaniem niezniszczonych fragmentów ścian
zewnętrznych. Stanowiła w tamtym czasie ważny obiekt, leżała przecież
przy trasie warszawsko-wiedeńskiej. Stopniowo jednak traciła status
głównej parowozowni, do czego przyczynił się rozwój kolei. Jeszcze przed
II wojną światową była tylko parowozownią pomocniczą z 16 lokomotywami.
II
wojna światowa spowodowała nieoczekiwany wzrost znaczenia parowozowni,
którą dostosowano do obsługi ciężkich parowozów towarowych. Wykonywano
tam także naprawy awaryjne bardzo częste w czasie wojny. Po modernizacji
stacjonowało tam ok. 50 parowozów.
Zakończenie w latach 70 XX
wieku elektryfikacji linii kolejowych zbiegających się w Skierniewicach
spowodowało kolejny spadek znaczenia parowozowni. Pozostała znaczącym
ośrodkiem napraw lokomotyw.
Pod koniec lat 80 ubiegłego wieku w
parowozowni stacjonowały już elektrowozy, kilka lat później parowozy
zakończyły służbę liniową.
W 1991 roku lokomotywownia przestała istnieć jako samodzielna jednostka organizacyjna.
Polskie
Stowarzyszenie Miłośników Kolei wywalczyło wpisanie parowozowni do
rejestru zabytków, a w 2002 roku przejęło większość budynków. Niestety
wandale i złomiarze zdążyli zrobić swoje i teraz jeszcze widać w
parowozowni ślad tych 11 lat zaniedbań.
Aktualnie w parowozowni
znajduje się kilkadziesiąt eksponatów w różnym stanie. Są tu parowozy,
lokomotywy spalinowe, lokomotywy elektryczne, tendry, drezyny, wagony
towarowe, osobowe, sypialne... Jest też eksponat, którego nie można
zobaczyć gdzie indziej: dwuwagonowy zespół pasażerski o napędzie
akumulatorowym - takie wyprodukowano tylko dwa, a ten w dodatku jest
zdolny do jazdy :)
Ciekawostką są także trzy parowozy wąskotorowe oraz parowóz szerokotorowy.
Więcej informacji o parowozowni na
http://www.psmk.org.pl, a na
http://www.psmk.org.pl/index.php?id=imprezy można sprawdzić, kiedy parowozownia organizuje dni otwarte. Warto.
Parowozownię w skrócie opisałam, teraz czas na relację z naszych pobytów.
Parowozownia
w Skierniewicach jest to jedno z tych miejsc, gdzie można spokojnie
wejść z autystą zafascynowanym lokomotywami. Na dniach otwartych co
prawda jest przewodnik ale nikt nie pilnuje grupy i jeżeli dziecko chce
stać przez godzinę przy jakimś eksponacie to nikomu to nie przeszkadza.
Przy
wejściu wita nas konduktor w galowym mundurze i wręcza pamiątkowy
bilet. Wstęp jest bezpłatny, co trochę zaniepokoiło mojego Aspika :)
Przed
parowozownią stoi parowóz Ol49-4 od kilku lat remontowany przez
wolontariuszy. Dalej cała gromada innych pojazdów wyprowadzonych na tory
przed obrotnicą. Do niektórych można wejść, np. do wózka motorowego :)
Można wejść także do niektórych wagonów, czego Aspik za nic nie chciał
zrobić. Pan przewodnik opowiada o eksponatach bardzo zajmująco ale
szemrzący tłumek wokół i brak nagłośnienia trochę zakłócają...
Tabor
i budynek opisałam krótko powyżej. Po obejrzeniu pojazdów stojących na
zewnątrz mamy jeszcze dwa miejsca, które dobrze odwiedzić przynajmniej
raz.
Jedno z nich to sala muzealna, w której znajdują się różnego
typu nastawnie. Aspika zachwyciły. Warto wejść do tej sali z
przewodnikiem, który opowie o nastawniach i pokaże, jak to wszystko
działa.
Później można zajrzeć także do wnętrza lokomotywowni.
Stoją tam eksponaty w gorszym stanie technicznym ale jest też wystawa
zdjęć lokomotyw, która bardzo spodobała się Aspikowi :) Można także za
przewodnikiem pójść do centrali telefonicznej z setkami telefonów, które
były używane w nastawniach albo do kuźni.
Aspik był zachwycony parowozownią, wracamy tam co jakiś czas.
Na
całą wyprawę trzeba przeznaczyć kilka godzin. Trzeba mieć ze sobą coś
do jedzenia i do picia bo sklepiku nie ma (nie było rok temu więc raczej
nadal nie ma). Można robić zdjęcia.
Plusy tego miejsca: nie ma tłumów ludzi, są lokomotywy :)
To jest nowy nabytek parowozowni, który będzie można podziwiać od 5 maja :) Prawda, że śliczny?
Jeszcze informacja o imprezach w skierniewickiej parowozowni. Wszystkie wydarzenia można sprawdzić na
http://www.psmk.org.pl/index.php?id=imprezy, tu najbliższe:
- Już 19 maja w całej Polsce odbędzie się Noc Muzeów. Parowozownia po
raz kolejny przyłącza się do akcji i od 21.30 zaprasza na zwiedzanie :)
- A dla dzieci 2 czerwca Dzień Dziecka w parowozowni od 11.00.
:)